Graham Watts, Baltic Dance Theatre, „Ballet Magazin”, www.ballet.co.uk, marzec 2011:

„Święto wiosny Weiss to bez wątpienia świetny teatr tańca, zadający pytania i stający do konfrontacji z wielkim wyzwaniem. (…) To przemyślana praca z ekstremalnym efektem – ale ten efekt sprawia, iż ja czuję się tak samo wykorzystany i skrępowany jak ta dziewczyna. (…) Bałtycki Teatr Tańca to utalentowany zespół, prowadzony przez młodą kobietę, której pasją (żeby nie powiedzieć mesjańskim zadaniem) jest tworzenie teatru tańca z głębokim przesłaniem”.

Wojciech Giczkowski, Bałtycki Teatr Tańca na Dniach Sztuki Tańca, www.teatrdlawas.pl, 14 listopada 2013:

„Intensywność gry aktorskiej tancerzy jest tak przekonująca, że oklaski po przedstawieniu pojawiają się dopiero, gdy widownia zrozumie, że to tylko spektakl, a nie rzeczywistość. (...) Motyw ofiary posłużył Izadorze Weiss jako pretekst do stworzenia potężnego ładunku emocjonalnego, który zespół tancerzy perfekcyjnie trzyma w artystycznym wyrazie do samego końca. Gdy zapadła kurtyna zszokowana publiczność siedziała w milczeniu zdumiona odwagą przedstawienia, jego brutalnością i dosłownością. Tak jak sto lat temu w Paryżu, układy taneczne w Święcie wiosny zaskoczyły warszawską publiczność swoją pierwotną żywiołowością i brutalnym dynamizmem".

Cała recenzja: tutaj.

Katarzyna Wysocka, Hipnotyzujący dance macabre. Święto wiosny w Operze Bałtyckiej, www.gazeta.razem.pl, 27 marca 2011:

„W spektaklu nie ma czasu na oddech. Dynamiczna, transowa muzyka Strawińskiego nie pozwala na spokojną refleksję. Filmowanie poszczególnych scen, zbliżenia twarzy eksponowane na ekranie w głębi sceny, podkreślały współczesne konotacje przemocy. Ponad trzydzieści minut nasyconego znaczeniami spektaklu, w którym tancerze, chyba po raz pierwszy tak wyraźnie w BTT, weszli w rolę. Przejęci sceniczną historią, wyczerpani fizycznie, wiarygodnie opętani szaleństwem łowcy czy zwierzyny. Siedem par wprowadzonych na niewielkich rozmiarów podest wyznaczający ramy wydarzeń, niczym pułapka, do której wabi się ofiarę. Zrzucić ją można kopniakiem w krocze, brutalnym zepchnięciem, uwięzić-przywiązując sznurami. Wyjątkowo udane połączenie walorów muzycznych z choreografią pozwala zakwalifikować tę inscenizację do wyjątkowych zdarzeń artystycznych na pewno na Pomorzu. Odwaga deklaratywności i potrzeba spójności spektaklu to największe jego zalety. Dzieło, przed wystawieniem którego drżą inscenizatorzy, w Gdańsku udało się wyśmienicie".

Marta Górska, Izadora Weiss w Teatrze Wielkim, kulturaonline.pl, 13 listopada 2013:

„Taka interpretacja dzieła Strawińskiego to nie tylko dobrze technicznie zrobiony spektakl, świetne figury artystyczne, czy dowód na to jak sprawny i zgrany jest zespół baletowy. To sztuka z przesłaniem objawiającym się w niemym krzyku, protest przeciwko przemocy, brutalności i dominacji fizycznie silniejszych mężczyzn nad kobietami, które walczą o przetrwanie".

Cała recenzja: tutaj.